Spis wierszy w: 'cykl: IMIONA'

Na ulicy Chabrowej pod numerem piętnastym znajduje się ogródek, a w nim kwiatki i chwasty… Ziemia tam jest oporna i z trudem da się pielić, lecz i z tym sobie radzi rączka pani Adeli. Chciałem kiedyś tę rączkę opisać… Cóż, prosiłem o nią, lecz… Adeli względów nie zasłużyłem… Nie chciała wypróbować Adela na mnie ręki… […]

Imię miała – Fuggina. Wielotematyczna była, w formie wykwintna, a do tego – śliczna. Gdy ją poznałem – czułem, że mą Eurydyką zostać może, tak cała pachniała muzyką; choć wierzyć chcę, że mimo tak znanego miana nie dotknęła jej nigdy ręka Bacha Jana. Dzień był mi z nią za krótki, a noc bardzo długa; wątpię […]

… wiersz ten znajduje się w  tomiku “Romantica”… ________________________________ Gdy nie odzywasz się wcale – stwierdzam, z ogromnym żalem, że choć mnie zżera tęsknota, w snach bezprzytomnie się miotam – nie jest aż tak źle! Nie płaczę, że kiedyś było inaczej bo nie do twarzy mi w smutkach, i wiedz, Anabello Malutka, że nie żal mi niczego, tylko… tylko […]

… ot tak, bez luźnego związku z tym że dniem publikacji był piątek, 13-tego… ____________________________________ … Wyobraźcie sobie – mały, piegowaty blondas… niby nic, a piękna być potrafi jak Gioconda zachwycając Leonardów tłumy całe nie uśmiechem, ale czymś co jest… wspaniałe… Ma to coś, co wszystkich przy niej trzyma… zatrzymują się i mówią… jaki klimat, […]

_____ * * * _____ Jestem Kinga :-) Mogę przyznać sie do wieku. Trzy miesiące mam. Podziwiaj mnie, człowieku. Jako przykład służę śliwki – malowanki, i przysłowia: Polak – Węgier, dwa bratanki. Mama Polka, tata Węgier, czy was dziwi, że śliweczkę taką mając – są szczęśliwi? … a już babcie i dziadkowie, daję słowo w […]

Lidio ! Życzenia ślę – Wszystkiego Najlepszego ! dziwisz się ?  Nie pytaj mnie ! Nie pytaj mnie : ” Ach ! dlaczego ?”         …. czemu nie – kazdy dzien dobry – i dzisiejszy;             nawet w Andrzejki mozna pisac pseudo-wierszem         jeśli życzliwość wielka i wola pisania aż taka     […]

Powiedz mi, mała Magdaleno, czemu niby jesteś – a cię nie ma? Czemu mi zawracasz głowę w moim śnie, a gdy się obudzę – nie ma cię… ? Czemu wciąż cię widzę bliską tak? Czemu mi wciąż myślą dajesz znak… ? Czemu się nie wstydzisz dręczyć mnie… ? Przyjdź i powiedz – kocham… Przytul się… […]

Myślałem, gdy list Twój przyszedł że to na spacer wezwanie lecz w nim – zarzuty i nicość… Tęskniłem za konkretami… Dziś mnie już nie tak bardzo twój list entuzjazmuje – bo twoja zdrada boli Może kiedyś – poczujesz… ? Odpiszę do Ciebie wierszem, lecz wiedz – to kaprysu wynikiem jest tylko list do Ciebie … […]

 _______________ Matyldo! Kobieto zalet pełna w tym wielu zalet jeszcze nie odkrytych przez to dla Explorera odświeżająco perspektywiczna wiedz ,  Ty ,  Matyldo … że chiałbym je odkryć … może … lecz z troski o twoje wdzięki – bo  jesteś  tak  śliczna – zastanawiam się co będzie gdy odkryję zbyt wiele…? … lub nawet – […]

(>> Kołysanka dla Małgorzaty <<) ____________________ Dla niektórych to może nieważne, lecz niekiedy niesie duch skrzydlaty nawet takim ogromną zagadkę – jakie jutro będą Małgorzaty ? Te, z pozoru tak nieodgadnione, tak dalekie, gdy w jasności skryte, tak z dystansu na wszystko patrzące – jakże inne stają się przedświtem… W różowościach, gdy promyki pierwsze słońca pyłem obdarują kwiaty […]

Normo ! …. do normy brakuje Ci tak niedużo…….. …… brakuje tylko…. ……… mnie… …ja to wiem, lecz jeśli Ty tego jeszcze nie wiesz – to kto wie ……? . _________________________________________ mkd ___ 2008

Na co dzień praca, praca, a w łyk-end znany slang: impreza, piwo, piwko, dziewczyny, banga bang… ! A poniedziałek chmurny jak codzienności smak. Znów płacze jakieś dziecko… Kumpel nie płacze! Ach… wtorek… i zsiadłe mleko i kac, i praca wre, i wreszcie znowu w domu… Kochanie, kocham cię… I znowu obietnice jak co dzień, dzień […]

dalej »